
W Internecie istnieje kilka opracowań dotyczących historii Ścinawy Małej. Podczas pisania swojej monografii Ścinawy postanowiłem sprawdzić powielane w tych opracowaniach „fakty".
Pierwszy często spotykany błąd dotyczy rzekomego przekazania Ścinawy Małej we władanie biskupowi Tomaszowi I w 1236 roku. Logika podpowiada, że taki dokument powinien pochodzić z kancelarii Księcia Opolsko - Raciborskiego i jasno wskazywać na przekazanie/podarowanie biskupowi wrocławskiemu miejscowości Ścinawa Mała. W rzeczywistości dokument został sporządzony przez biskupa wrocławskiego Tomasza I i określa wysokość danin należnych diecezji wrocławskiej z parafii w Ścinawie Małej. Parafia i kościół w Ścinawie Małej wspomniana była już w 1226 roku w dokumencie biskupa Wawrzyńca. Ten dokument również dotyczył wysokości danin należnych biskupowi z parafii w Ścinawie Małej. Paradoks polega na tym, że dokument z 1226 roku jest jednoznacznie kojarzony z parafią i kościołem w Ścinawie Małej, a taki sam niemal dokument z 1236 roku jest interpretowany jako przekazanie miejscowości biskupowi wrocławskiemu. Wnikając w realia lat dwudziestych i trzydziestych XIII wieku trzeba zauważyć, że był to okres intensywnej kolonizacji Opolszczyzny. Powstawały nowe wsie i grody, a te istniejące wcześniej bogaciły się i rozrastały. Cykliczne powstawanie dokumentów określających wysokość danin na rzecz biskupa było aktualizacją, a nie aktem lokacyjnym lub regulującym własność miejscowości.
Warto w tym momencie wspomnieć, że typowa grupa osadników lokowanych w średniowieczu w jednej wsi wynosiła od 100 do 300 osób. Biorąc pod uwagę założenie w Ścinawie Małej kościoła i parafii przez Kasztelanię Otmuchowską przed rokiem 1226, oceniam że liczba mieszkańców Ścinawy mogła wynosić dużo więcej niż 300 osób. Wniosek taki opieram na fakcie, że kościoły i parafie w świeżo lokowanych, małych miejscowościach raczej nie istniały. Najprawdopodobniej w przypadku Ścinawy Małej doszło do szybkiego wzrostu liczby ludności w wyniku dołączeniu grupy osadników do istniejącej już miejscowości, utrzymującej bród na rzece Ścinawie Niemodlińskiej i gospodarującej na okolicznych polach.
Współczesne opracowania niemieckie wskazują Ścinawę Małą jako wzór lokacji dla wielu miejscowości na środkowej Opolszczyźnie. O znaczeniu lokacji Ścinawy Małej świadczą też osoby w nią zaangażowane. Godinus i Zbrosław cieszyli się wyjątkowo wysokim autorytetem. Godinusa nazwalibyśmy współcześnie renomowaną kancelarią prawną, która zakładała między innymi Wrocław, Oławę i Kraków. Przypuszczam, że zaangażowanie tak prominentnych osób wynikało z wyjątkowo skomplikowanej sytuacji, wymagającej pogodzenia woli księcia opolskiego, biskupa wrocławskiego i bezpieczeństwa południowej granicy z Czechami (wtedy granica była na rzece Prudnik) oraz traktu łączącego Bramę Morawską i Małopolskę z Wrocławiem i dalej z Europą zachodnią. To po prostu było miejsce umożliwiające kontrolę ruchu granicznego i zarabianie na tranzycie. Przekazanie takiego miejsca biskupowi wrocławskiemu było bardzo mało prawdopodobne.
Dużo uwagi poświęciłem w historii lokacji Ścinawy postaci Godinusa. Próbowałem się dowiedzieć czy jest to imię osoby fizycznej, jakiś standard dokumentu, czy funkcja (aktu lokacyjnego Ścinawy nikt nie widział). Odpowiedzi potwierdzały wszystkie trzy wersje. Generalnie był to zasadźca, który po założeniu miejscowości zostawał tam dziedzicznym wójtem lub sołtysem. Moje wątpliwości wzbudził fakt obecności Godinusa w procesie lokacji Wrocławia (lata 1214 i1261), Oławy (1234), Krakowa (lata 1220 i 1257) i Ścinawy Małej ok. roku 1222. Sztuczna inteligencja tłumaczyła częstość występowania tego imienia popularnością wśród Walonów, Flamandów i Niemców. Tłumaczyła też brak występowania tego imienia wśród duchownych i szlachty specyfiką podziałów klasowych i posługiwaniem się przez osoby duchowne imionami kanonicznymi, przybranymi podczas święceń kapłańskich lub zakonnych. Prawdziwe pełne imię Godinusa brzmiało Gotfryd lub jedna z jego germańskich odmian. Godinus z kolei jest łacińskim zdrobnieniem zlatynizowanego już Gotfriedusa.

Książę po śląsku: Będę was nazywał Godinus
Biorąc pod uwagę fakt, że zasadźca podpisywał się pod aktem lokacyjnym i sprawował najniższy szczebel władzy domyślam się, że była to osoba posiadająca jakieś wykształcenie i autorytet. W procesie kolonizacji Opolszczyzny dużą rolę odgrywał Kościół. To kapłani i zakonnicy byli motorami reklamy „krainy miodem i mlekiem płynącej", gdzie każdy dostanie swoją ziemię i stanie się bogaty. Osoby duchowne w XIII wieku często podróżowały, były wykształcone i trudno uwierzyć, by zasadźcy rezygnowali z używania swoich prestiżowych, podobnych do kanonicznych imion w Księstwie Opolskim lub w Małopolsce. Alternatywą mógł być lokalny urzędnik, biegły w prawie lokacyjnym i posiadający praktyczne umiejętności zakładania osady wg prawa niemieckiego. Wskazywało by to na jakiegoś Gotfryda, który po przybyciu na Śląsk zyskał uznanie władz księstwa i świetnie porozumiewał się z osadnikami. Podczas wielu dyskusji SI przyznawała rację, że Godinus gwarantował najwyższe standardy prawne w procesie lokacji miast i wsi i że niekoniecznie musiała to wykonywać ta sama osoba.
Podsumowując, Godinusa nie można traktować jako jednej osoby historycznej. Przypadek sprawił, że osoby noszące to imię trudniły się zakładaniem nowych miast i wsi na Śląsku i w Małopolsce w XIII wieku. Wątpliwości pozostają…
Innym często powtarzanym błędem opisującym historię Ścinawy Małej jest powielanie roku 1260 jako daty uzyskania praw miejskich. Dokument Księcia Opolsko - Raciborskiego sporządzony w Raciborzu w roku 1260 dotyczy uregulowania spornych granic posiadłości w Ścinawie Małej. Przypomnijmy, że istniała tam enklawa diecezji wrocławskiej w postaci kościoła i ziemi będącej jego uposażeniem. W Ścinawie mieszkali też autochtoni i osadnicy, którym przydzielono siedliska. Zgodnie z prawem osadniczym, komornik i sołtys/wójt jako przedstawiciele władzy byli uprzywilejowani większymi przydziałami ziemi. Intuicja podpowiada, że mogło dochodzić do konfliktów, których źródłem było prawo do ziemi i ugruntowane przez dziesięciolecia zwyczaje korzystania z otaczających Ścinawę pól i lasów. Takie spory wpisują się jednak w kompetencje sądownicze wójta, a nie księcia.
Dziwi mnie pominięcie przez historyków istoty sporu rozstrzyganego w 1260 roku w Raciborzu. Biorąc pod uwagę strukturę własności w Ścinawie Małej, osobami wymagającymi rozstrzygnięć książęcych był tylko kasztelan (Zbrosław lub jego spadkobiercy) i Kościół. W skład enklawy biskupiej w Ścinawie Małej wchodził kościół i ziemia będąca jego uposażeniem. Zwykle uposażenie kościoła w XIII wieku wynosiło od 2 do 4 łanów ziemi. Jeden łan flamandzki to ok. 16,8 hektara, łan frankoński to 24,2 hektara, co daje od 33 do 96 hektarów. Nie udało mi się dotrzeć do istoty sporu granicznego z 1260 roku, skupiłem się więc na potrzebach rozwijającego się miasta. Brak murów obronnych uznaję za przyczynę stopniowej jego degradacji. Karawany kupieckie – jedno z głównych źródeł dochodu potrzebowały bezpiecznych dróg i schronień na noc. Takie schronienie zaczynały oferować już pobliskie miasta. (w Głogówku i w Białej Prudnickiej murowane warownie budowano w II połowie XIII wieku i w wieku XIV). Ideałem byłoby otoczenie kościoła i mieszczan murem obronnym. Najlepszym terenem do budowy fortyfikacji/zamku w Ścinawie było wzgórze kościelne. Jest to teren wolny od powodzi i stosunkowo najłatwiejszy do obrony. Wzgórze zapewniało też kontrolę ruchu w okolicy brodu przez Ścinawę Niemodlińską. Inwestycja w tym miejscu musiałaby być uzgodniona z biskupem – właścicielem wzgórza (zwyczajowo od podstawy do wierzchołka). Niestety, koszt takiej inwestycji i jej wielkość w Ścinawie Małej, z powodu ukształtowania terenu i struktury własności przekraczał co najmniej o rząd wielkości ówczesne możliwości.
Źródła historyczne wspominają istnienie w Ścinawie Małej kasztelana w roku 1268. Decyzja Księcia Opolsko - Raciborskiego o ustanowieniu kasztelanii w Ścinawie Małej była podyktowana troską o bezpieczeństwo szlaków handlowych i południowego pogranicza księstwa opolskiego (granica z Królestwem Czech przebiegała wzdłuż rzeki Prudnik). Przypuszczam, że książę liczył na budowę w Ścinawie jakiejś budowli obronnej, umacniającej granicę księstwa. Niestety, źródła wskazują, że obecność kasztelana w Ścinawie Małej była incydentalna i nie trwała długo. Być może atmosfera społeczna, spór graniczny i jakieś lokalne podtopienia skłoniły kasztelana i księcia do wycofania się z tych planów. Ostatecznie, kasztelanię dla Ścinawy Małej ustanowiono w Niemodlinie w roku 1294 a Księstwo Niemodlińskie w roku 1313, a więc długo po epizodzie z kasztelanem w Ścinawie.
Sprawdziłem jakie anomalie pogodowe występowały w II połowie XIII wieku i na początku XIV wieku. Kroniki odnotowują ulewne deszcze w latach osiemdziesiątych XIII wieku oraz w latach 1315-1317. Lata 1315-1317 są też nazywane małą epoką lodowcową (wybuch wulkanu Mount Tarawera w Nowej Zelandi). Ulewne deszcze spowodowały w całej Europe liczne powodzie i podtopienia. Pomijając zniszczone zasiewy, stodoły, spichrze, młyny i głód, uszkodzone zostały także szlaki komunikacyjne i transportowe. Nietrudno się domyślić, że bród w Ścinawie Małej przy wysokich stanach wody był bezużyteczny. Wybudowanie stałego drewnianego mostu na Ścinawie Niemodlińskiej w połowie XIV wieku nie spowodowało odbudowy znaczenia Ścinawy jako ważnego ośrodka gospodarczego i tranzytowego.
Wnioski z moich dociekań są jednoznaczne:
Ścinawa Mała nigdy nie była własnością biskupią, a dokument z 1236 roku jest dokumentem wewnętrznym diecezji i dotyczy danin należnych biskupowi z poszczególnych, podległych mu dóbr, w tym z parafii Ścinawa Mała (enklawy biskupiej na terenie Księstwa Opolsko – Raciborskiego, w granicach Ścinawy Małej).
Powielany w wielu publikacjach rok 1260 jako data nadania praw miejskich jest w rzeczywistości datą rozstrzygnięcia jakiegoś sporu granicznego w Ścinawie Małej, i nie ma w nim mowy o nadaniu praw miejskich. Civitas Stinavia (miasto Ścinawa) jest wymienione jako miejsce, w którym toczony był spór i którego dotyczy książęca decyzja.
Godinusa wymienionego w procesie lokacji Ścinawy Małej trudno określić jako konkretną osobę historyczną. Historycy w XIX i na początku XX wieku często uzupełniali luki wynikające z braku dokumentów, wprowadzaniem osób fikcyjnych, pełniących określone funkcje. Wprowadzanie postaci Godinusa do aktów lokacyjnych przypomina trochę używanie jokera w grach karcianych.
Ścinawa Mała straciła swoje znaczenie i szanse rozwoju w II połowie XIII wieku. Przyczyną była skomplikowana sytuacja własności oraz ukształtowanie terenu. Dodatkowo anomalie pogodowe spowodowały powstanie lub rozwój alternatywnych szlaków komunikacyjnych, omijających Ścinawę Małą i porzucenie planów ustanowienia tu urzędu Kasztelana.
Dlaczego pisanie historii Ścinawy Małej było wyzwaniem