Ścinawa Mała dzięki temu, że leżała na konkurencyjnym, południowym szlaku prowadzącym z Wrocławia do Krakowa oraz szlaku łączącym Ołomuniec z Nysą i Opolem była ważnym punktem podróży. W średniowieczu, kiedy istniała jeszcze tzw. Przesieka Śląska (granica między Księstwem Śląskim i Księstwem Opolskim) było to jedyne miejsce, które umożliwiało jej przekroczenie wozami ciągnionymi przez woły lub konie. Najbliższym miejscem przekroczenia tej granicy było przejście w Przechodzie. Różnica między nimi polegała na tym, że w Ścinawie przez bród mógł przejechać załadowany wóz, podczas gdy w Przechodzie była leśna ścieżka między bagnami. Z tej ścieżki mogli korzystać sprawni ludzie, a przy dobrej pogodzie można było poprowadzić zwierzęta juczne. Ten stan rzeczy utrzymywał się kilka wieków, praktycznie aż do modernizacji dróg przeprowadzonej przez państwo pruskie w XIX wieku.
Droga gruntowa jesienią
Wszystkie drogi aż do XIX wieku były drogami gruntowymi. Wyjątkami były krótkie odcinki utwardzonych dróg w pobliżu ważnych miast i bogatszych wsi, ale nawet one dalekie były od standardów współczesnych. Wozy stanowiące podstawę transportu miały drewniane koła wzmocnione obręczami. Obręcze pełniły funkcję współczesnej opony, a przy okazji usztywniały koła i powodowały, że ich konstrukcja pozostawała stabilna bez względu na drogę, w tym brody, kałuże i błoto.
Prędkość Podróży - od Antyku do XIX wieku
Prędkość podróży od czasów antycznych do wieku XIX praktycznie nie ulegała zmianie. Wóz konny był dwa razy szybszy od wozu ciągnionego przez woły, które można porównać do ciężkich traktorów. Były wytrzymałe, silne i wolne. Konie były szybsze, ale zaprzężone do ciężkiego wozu gorzej radziły sobie w podjazdach do góry i w błocie. Różnica była też znacząca w fizjologii zwierząt. Koń po krótkim popasie był gotowy do wznowienia podróży, podczas gdy wół jako przeżuwacz, oprócz pochłonięcia pokarmu potrzebował czasu do jego przeżucia.
Generalnie, aż do pojawienia się dróg bitych, podróżowano tyko w ciągu dnia. Podróże nocą były ryzykowne i niebezpieczne. Woźnica/jeździec musiał przecież widzieć czy nie wjeżdża w głębokie błotniste koleiny lub rowy. Niebezpieczne były też niskie gałęzie drzew. Od zmierzchu aż do rana łatwo można było stać się ofiarą rozboju.
Mila jako miara odległości
Miarą odległości stosowaną aż do XIX wieku była mila. Mila czeska/austriacka miała od 7 do 9 kilometrów. Określano ją jako dobry kawałek drogi, po którym należy trochę odpocząć. Mila pruska liczyła ok 7,5 km (2000 prętów pruskich). Mila miała też duże znaczenie przy określaniu przywilejów cechowych lub książęcych. Generalną zasadą przywilejów cechowych był zakaz działania podobnego zakładu rzemieślniczego w promieniu jednej mili od danego miasta lub wsi. Każdy rzemieślnik funkcjonujący w grodzie musiał należeć do właściwego cechu rzemieślniczego. Prawo w tym zakresie było rygorystycznie przestrzegane. Przed otwarciem własnej firmy rzemieślnik musiał pobierać nauki (terminować) u mistrza i zdać wymagany egzamin. Karą za naruszenie tych zasad była konfiskata towaru i jego zniszczenie, często z całym warsztatem i domem. Ponadto stosowano karę przywiązania do pręgierza w celu pokazania „złoczyńcy” i jego poniżenia. Konfiskowano też znalezione przy nielegalnym rzemieślniku pieniądze i orzekano banicję.
Odległości do ważnych miast ze Ścinawy Małej
Przyjrzyjmy się teraz okolicom Ścinawy Małej i Nyskiej.
Odległość pokonywana w ciągu doby
Poniższe dane dotyczą wyłącznie podróży dziennej — podróżowano tylko w ciągu dnia. Wartości podano dla ruchu bez obciążenia i z obciążeniem.
Prędkość poruszania się podróżnych
Myślę, że te tabele łatwo skomentować. Do Nysy wóz ciągniony przez konie docierał ze Ścinawy w ciągu 3-4 godzin. Wóz ciągniony przez woły docierał do Prudnika po ok. 4 godzinach. Planując dzień należało tak skalkulować podróż, by wrócić do domu przez wieczorem. Zimą, kiedy dzień nie przekracza 8 godzin, czas przebywania w pobliskim mieście pozwalał w zasadzie tylko na wyładunek lub wyładunek i załadunek towaru. Latem można było pozostać w mieście dużo dłużej. Wysłanie kuriera ze Ścinawy Małej do księcia/kasztelana w Niemodlinie np. w sprawie interwencji trwało ok godziny. Przyjazd interweniujących też ok godziny. Ponieważ interweniujący potrzebowali czas na zebranie i przygotowanie patrolu, na pomoc z Niemodlina można było liczyć najszybciej po 3-4 godzinach. Jeśli zdarzenie miało miejsce po południu, sprawę zostawiano na następny dzień. Sprawy mniejszej wagi załatwiał właściciel Ścinawy z zaufanymi poddanymi w ramach przysługujących mu uprawnień sądowych.
Utrzymanie dróg w księstwie opolskim i księstwie nyskim należało do właściciela lub lennika danych dóbr. Nad całością czuwał książę, a w praktyce drogi naprawiali chłopi wysyłani przez swoich właścicieli w ramach pańszczyzny.
Ten model zmienił się w XIX wieku, kiedy po wojnach napoleońskich Prusy przystąpiły do modernizacji dróg (m.in. za reparacje po Waterloo i po Traktacie Wersalskim w 1815 r.). W połowie XIX wieku lub II połowie tego stulecia powstała istniejąca do dzisiaj sieć dróg utwardzonych w okolicy Ścinawy Małej i Nyskiej. W tym okresie wprowadzono nowoczesne metody wykonywania podłoża i nawierzchni. Drogom nadano odpowiedni, wybrzuszony profil, który zapobiegał tworzeniu się kałuż i ich pogłębianiu zimą. Pamiątki tego okresu w okolicy Ścinawy Małej i Nyskiej widać też w wyprofilowaniu zboczy skarp w ciągu ulicy Prudnickiej, Polnej, Piastowskiej i Nyskiej.
Typowa pruska droga z pasem drogi tzw. letniej
Wyremontowane ulice i drogi zmieniły układ komunikacyjny Ścinawy Małej.
Dobrym przykładem zmiany schematu komunikacyjnego w Ścinawie Małej jest ulica Klasztorna. Jest ona prawdopodobnie jednym z najstarszych brukowanych wyjazdów ze Ścinawy w kierunku Prudnika. Jazda prosto w kierunku obecnej alei lipowej była bardzo wymagająca, szczególnie w czasie deszczów, jesienią i na wiosnę. Wszystko wskazuje na to, że w takich okresach, z ulicy Prudnickiej skręcano na wybrukowaną ulicę Klasztorną, a następnie wybierano ulicę ks. Kudelki, by bez większego wysiłku wyjechać blisko szczytu wzniesienia na drogę do Prudnika. Ciekawostką jest to, że ulica Klasztorna i jej przedłużenie do Szlaufmili była też drogą do Piorunkowic. Za Małą Grotą ciągle istnieje fragment wybrukowanej drogi prowadzącej do brodu, który to umożliwiał.
Podobna sytuacja jest z ulicą Piastowską. Obok Dworu, po jego wschodniej stronie biegnie niemal nieużywana, wąska uliczka, równoległa do ulicy Piastowskiej i łącząca się z nią po ok. 200 metrach. Istnienie tej uliczki dowodzi, że ulica Piastowska nie zawsze była łatwa do przejechania. Dzisiaj jadąc w kierunku Białej po lewej stronie, w pewnym momencie widzimy wyprofilowaną skarpę, a pod asfaltem kryje się profesjonalnie wykonany, brukowany podkład.
Korzyści z modernizacji dróg transportu
Poprawa infrastruktury drogowej pozwoliła na zwiększenie średniej prędkości podróżowania o ok. 25% i ciężaru przewożonych ładunków nawet o ponad 100% przy mniejszym wysiłku zwierząt pociągowych. Do procesu modernizacji dróg na południu Opolszczyzny przyczyniło się zbudowanie dwóch cukrowani. Cukrownie w Głogówku i Otmuchowie powstały w latach osiemdziesiątych XIX w i były jednymi z pierwszych w Europie. Bez rozwiniętej sieci dróg cukrownie mogły się zaopatrywać w surowiec z odległości nie większej niż 10-15 km. Kampania buraczana trwała zazwyczaj od połowy października do grudnia. W tym czasie drogi gruntowe tylko z powodu ich funkcji, nazywano drogami. Przejezdność to inna kategoria.
Pewnie zwróciliście uwagę, że prawie wszystkie drogi do Ścinawy Małej i Nyskiej prowadzą w kierunku wież kościelnych. Dzisiaj łatwo określić kierunek i precyzyjnie wytyczyć najkrótszą drogę. W XIX wieku do nawigacji wykorzystano wieże kościołów i zamków. Doświadczeni wozacy rozpoznawali budowle po ich kształcie i kolorze. To dlatego na mapach starszych niż XVIII wiecznych nie ma oznaczonych dróg, są tylko symbole wież ratuszowych, kościelnych i zamkowych. Ten model nawigowania wykorzystano w XIX wieku do wytyczania nowych dróg, szczególnie tam, gdzie z powodu mokrych obniżeń terenu powstawały mijanki albo nieuzasadnione serpentyny. Utwardzone drogi umożliwiały bezpieczne podróżowanie także nocą, ponieważ na szlaku nie czyhały pułapki w postaci błotnych kolein, rowów i drzew. W II połowie XIX wieku na Opolszczyźnie pojawiła się kolej. To była rewolucja transportowa i komunikacyjna. Towary i podróżni docierali do miejsc przeznaczenia w przewidywalnym czasie, a z dróg zniknęło wiele długodystansowych zaprzęgów.
Kolej w połowie XIX wieku
Ścinawa Mała w XIX wieku nie była jeszcze skomunikowana koleją, ale w Nysie kolej zaczęła kursować już w roku 1848. Była to linia kolejowa do Brzegu. 30 lat później kolej połączyła Nysę z Prudnikiem. Historycznie, kolej była najważniejszym impulsem rozwoju przemysłu i rzemiosła na Opolszczyźnie.
Pierwszy pociąg ze Ścinawy Małej odjechał w grudniu 1911 roku
Ciekawostka: Wzdłuż dróg utwardzonych pozostawiano i poprawiano tzw. drogi letnie. Były to drogi gruntowe, które w sprzyjających warunkach atmosferycznych oferowały lepszy komfort podróży. Chętnie korzystano z nich w celu wyeliminowania hałasu i drgań toczących się po twardej drodze żelaznych kół. Dodatkową zaletą dróg gruntowych było oszczędzanie końskich podków i kopyt, które na twardych drogach szybko ulegały uszkodzeniu.
1848
Nysa - uruchomienie linii kolejowej do Brzegu. Pierwsza kolej na tym terenie.
ok. 1878
Kolej połączyła Nysę z Prudnikiem - 30 lat po pierwszej linii.
Lata 80. XIX w.
Powstanie cukrowni w Głogówku i Otmuchowie - jednych z pierwszych w Europie - napędza modernizację dróg.
Grudzień 1911
Pierwszy pociąg ze Ścinawy Małej odjeżdża - kolej dociera wreszcie do wsi.